Nadszedł grudzień. Miesiąc przygotowań świątecznych, szalonych zakupów w poszukiwaniu prezentów dla bliskich. Już w reklamach telewizyjnych, internetowych i radiowych czuć przedświąteczny nastrój. Nie widziałem jeszcze w TV reklamy firmy Coca-Cola, która co rok nieodłącznie kojarzy mi się ze świętami, ale sądzę, że w Mikołajki lub zaraz po nich świąteczny boom reklamowy ruszy na całego.
Grudzień to miesiąc jednoznacznie kojarzący się także ze śniegiem. Póki co śniegu nie ma, a pamiętam dokładnie, że w 2010 roku pierwszy śnieg spadł już 21 października, ale do świąt nie wytrzymał :)
Najbardziej nie lubię odśnieżania parkingu rano, gdy dookoła auta jest tyle śniegu, że łopatą trochę trzeba się namachać. Przy tym skrobanie szyb z lodu to „pikuś”. Jednak zima ma swoje zalety. Święta, prezenty i cudowna atmosfera i rodzinne spotkania (dla wielu także Kevin w TV). Coś na co większość z nas czeka cały rok…
Hello, December!


